Symboliczne inauguracja nowego Jedwabnego Szlaku pomiędzy Azją a Europą

Symboliczne inauguracja nowego Jedwabnego Szlaku pomiędzy Azją a Europą.

Podstawową metodą transportu towarów z Chin do krajów europejskich są potężne statki, które jednorazowo mogą zmieścić na pokładzie prawie dwadzieścia tysięcy TEU. Morski transport ma wiele zalet, jest bardzo bezpieczny, tani, a dobrze rozwinięta infrastruktura portowa daje duże możliwości obsługi transportowanych ładunków. Lecz jego głównym minusem jest czas podróży, ponieważ przeciętnie na pokonanie trasy między portami potrzeba parę tygodni. Z tego też powodu firmy spedycyjne szukają różnych sposobów na zwiększenie szybkości przewozu ładunków, na przykład używając do tego kolei. Jak pokazuje praktyka, transport przygotowanymi w odpowiedni sposób pociągami ma duże zalety, które przyczyniają się do jeszcze większej jego popularności. W pierwszej kolejności duże znaczenie ma czas, w wielu przypadkach odbiorcy nie będą mogli czekać tak długo na zamówione towary, więc decydowali się na znacznie kosztowniejsze paczki lotnicze. Obecnie podróż kolejowego składu z Chin do Europy trwa maksymalnie piętnaście dni, a przy tym jest o około 30 procent tańsza niż samolot.

Pierwsze bezpośrednie połączenia między Polską a Chinami zostały uruchomione już w roku 2013, pociągi przywoziły kontenery na stację w Łodzi, a później wracały bez ładunku. W czerwcu w tym roku został zrobiony kolejny ważny krok jeśli chodzi o wymianę handlową między Chinami a Europą, a mianowicie symbolicznie otwarty został nowy Jedwabny Szlak. Tym symbolem był pociąg towarowy jadący z chińskiego miasta Chengdu do stolicy, przewożący w 22 wagonach elektronikę użytkową i samochodowe części. Symboliczne inauguracja nowego Jedwabnego Szlaku pomiędzy Azją a Europą
Pociąg ruszył z początkowej stacji 8 czerwca zeszłego roku i po przejechaniu kilkunastu tysięcy kilometrów i niecałych dwóch tygodniach podróżowania pojawił się w Warszawie. Dużo będzie wskazywać na to, że ta trasa może być chętnie wykorzystywana przez klientów, ze względu na szybkość transportu i stosunkowo niskie koszty. Oprócz tego polskie firmy czynią starania, żeby pociąg nie wracał pusty jak jeszcze niedawno, lecz wypełnione towarami spożywczymi z Polski, na przykład sokami, owocami czy wyrobami cukierniczymi. Dzięki temu koszty transportu kolejowego mogą się sporo zmniejszyć, a to da z kolei jeszcze lepszą konkurencyjność pociągom.

Smutna przyszłość kontenerowego transportu w najbliższych miesiącach

Niezbyt ciekawa przyszłość kontenerowego transportu zbliżających się miesięcy

Aktualny rok wedle ekspertów zatrudnionych w agencji Drewry niezbyt dobrze zapowiada się dla branży frachtu morskiego. Jej zdaniem ceny za transport nadal będą mocno maleć, a niestety możliwości zmniejszenia wydatków przez firmy przewozowe osiągnęły już poziom, w jakim zbyt wiele się zrobić nie da. Nawet pojawienie się na morzach kontenerowców o możliwościach ładunkowych 18 tyś TEU sytuacji nie poprawi, ponieważ nie dają one aż tak dużych korzyści, jak zakładano pierwotnie. Nieco mniej radykalną teorię ma inna agencja, to znaczy Maritime Strategies International. Jej eksperci przewidują dużo większy wzrost transportu towarów na trasach między Europą a Azją, co przy równoczesnym oddawaniu na złom starszych kontenerowców pozwoli armatorom na odrobienie chociaż części. Lecz nawet pomimo tak optymistycznej prognozy nikt nie twierdzi, że rynek transportu morskiego czekać będzie w najbliższym czasie jakaś świetlana przyszłość. Zwłaszcza , że dużo prognoz wskazuje jedynie na niewielkie wzrosty przeładunku w portach, a nawet jeśli tak będzie, to cała branża z całą pewnością nie wyjdzie z kryzysu. Smutna przyszłość kontenerowego przewozu na zbliżające się miesiąceJedną z metod, jaką stosują armatorzy na redukcję kosztów operacyjnych jest slow steaming. Robi on na zasadzie ograniczenia szybkości poruszającego się statku, przez co będzie on potrzebował nieznacznie mniej paliwa. Użycie takiego rozwiązania pozwoli na oszczędność paru procent paliwa, jednak przy pewnym wydłużeniu czasu transportu. Lecz ostatnio się okazało, że był to pomysł tylko na chwilę, ponieważ właściciele firm zastanawiają się coraz częściej nad jego wykorzystaniem. W szczególności że niskie ceny paliw stawiają skuteczność ograniczenia szybkości statków pod dużym wskaźnikiem zapytania. Jak można zauważyć w badaniach Alphaliner, na szlakach z Chin do USA prędkości średnie coraz bardziej się zwiększają, dochodząc nawet do 20 węzłów na szlaku do portów na zachodzie. Ale na dalsze zwiększenie szybkości chyba nie ma co liczyć w zbliżających się tygodniach. tygodni z osiemnastu do trzydziestu tysięcy dolarów dziennie zwiększyła się cena za bunkier, co przy kryzysie, który panuje obecnie na rynku dla wielu przewoźników może być nie do przeskoczenia.

Skuteczny rozwój portu Gdańskiego zagrożeniem dla innych europejskich portów

Rzutki rozwój portu Gdańskiego zagrożeniem dla pozostałych portów w Europie

Szybki rozwój portu Gdańskiego zagrożeniem dla innych europejskich portówOd dwóch lat port DCT w Gdańsku uzyskuje kolejne rekordy jeśli chodzi o przeładunki, a dynamika zmian zaskakuje wszystkich. Kiedy kilkanaście lat temu rozpoczynały się przy nim prace, to nikomu się nie śniło takim stanie rzeczy. W końcówce minionego wieku zainicjowana została idea powstania w Gdańsku prawdziwego terminala kontenerowego, ponieważ już wtedy dostrzegano bardzo duże możliwości w morskim transporcie. Do wykonania tak ambitnego projektu wybrano spółkę DCT Gdańsk, która miała się zająć zarówno projektem jak również kompleksowym postawieniem wszystkiego. W czerwcu 2007 roku została obsłużona pierwsza jednostka, i od wtedy tak naprawdę rozpoczął się bardzo szybki rozwój portu. Kluczowym etapem na drodze jego wzrostu stała się możliwość bezpośredniego obsłużenia jednostek przypływających z Azji. Tym sposobem gdański port już w roku 2010 mia 180-procentowy wzrost, tym samym się stając się jednym z najdynamiczniej rozwijających się portów na świecie. Taki wzrost bynajmniej się nie skończył, i następne lata również skończyły się sporym sukcesem.

Następny duży krok miał miejsce w roku 2011, kiedy do portu zaczęły przypływać największe statki o ładowności około 15,5 tysiąca TEU. Tym sposobem zaczął się on zaliczać do ekskluzywnego grona głębokowodnych portów w Europie, co stwarzało całkowicie nowe możliwości, w szczególności biorąc pod uwagę jego doskonałą lokalizację. Gdański port położony jest w tak korzystnym miejscu, że obsługuje całą Europę Wschodnią i Środkową, i tak bardzo jak się da korzysta z takiej możliwości, rozładowując coraz więcej ładunków które są transportowane przez Bałtyk. Ostatnie dwa lata to kolejne wzrosty, co już obecnie umożliwia konkurowanie z większością portów w tym regionie, to znaczy Hamburgiem i Rotterdamem. Jak ostatnio powiedział w wywiadzie jeden z wiceprezesów DCT, Adam Żołnowski, władze portu chcą, aby umocnić jeszcze bardziej pozycję, i aby tego dokonać planowane są kolejne istotne projekty. Tak więc dzięki temu ruszyła budowa kolejnego kontenerowego terminala, jaki znacząco ma zwiększyć przeładunkowe możliwości i pozwoli na obsługiwanie jeszcze większej liczby kontenerów.

Dalekosiężne plany multimodalnego przewozu w naszym kraju

Plany rozwojowe intermodalnego transportu w najbliższych latach

Przewóz intermodalny cieszy się coraz większą popularnością wśród logistyków. Polega on na tym, że cała dostawa jest przeprowadzana kilkoma różnymi metodami, ale wszystko odbywa się w sposób sprawny i wygodny dla użytkownika. Plany rozwojowe transportu multimodalnego w najbliższych latachDynamiczny rozwój takiego transportu to główny priorytet Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa, co między innymi można wywnioskować po przeczytaniu listu, jaki został napisany do uczestników odbywającego się na terenie Gdańska IV Forum Transportu Intermodalnego. Jednym z głównych założeń, które zostały podjęte jest uzyskanie w ciągu czterech lat udziału transportu w wysokości 6 procent w całości transportu kolejowego. Ocenia się, że na dzień dzisiejszy poziom ten kształtuje się w wysokości niecałe pięć, lecz dynamiczny wzrost daje sporo nadziei na to, że planowane cele zostaną osiągnięte. Na obecną chwilę rynek tego transportu jest na stabilnym poziomie, lecz jego rozwój cały czas trwa. Cały czas liderem jest PKP Cardio, z udziałem wysokości blisko 50 procent, ale DB Schenker Rail Polska SA oraz Lotos Polska cały czas próbują zdobyć większe udziały.

Aby planowane cele zostały osiągnięte niezbędne będzie nie tylko zainteresowanie odbiorców, ale także odpowiedniej jakości infrastruktura techniczna. Dlatego też w zaplanowanych pracach na najbliższe lata pojawiło się wiele inwestycji związanych z rozwojem i modernizacją systemu kolei. Zgodnie z z postanowieniami Krajowego Planu kolejowego, jaki przyjęto we wrześniu minionego roku, do 2023 roku planowane jest wydanie prawie 70 miliardów, z z jakich prawie dwie trzecie będzie otrzymane z unijnych funduszy. To właśnie na ten rok planowane jest ukończenie prac związanych z zabudową najważniejszych odcinków szlaków transportowych, dzięki czemu ma powstać spójna sieć o naprawdę wysokich parametrach. Poza tym dużo środków ma być przeznaczonych na wyposażenie i budowę terminali oraz centrów logistycznych, a także na nowy tabor. Planuje się również obniżenie opłat za korzystanie z kolejowej infrastruktury dla przewoźników oferujących intermodalny transport, po realizacji koniecznych zmian w przepisach taka możliwość jak najbardziej by była.

Rozwój kolejowej infrastruktury w portach Trójmiasta

Rozwój kolejowej infrastruktury w portach Trójmiasta

Rozwój kolejowej infrastruktury w portach Trójmiasta
Dynamiczny rozwój kolejowej infrastruktury w portach Trójmiasta

 

Chyba żaden port prezentujący do miana nowoczesnego nie ma szans na odpowiedni rozwój, jeżeli doprowadzone do niego nie zostaną odpowiednie dojazdowe trasy, i to nie tylko drogowe ale także kolejowe. Na dzień dzisiejszy infrastruktura kolejowa pozostawia wiele do życzenia, szczególnie w przypadku portów jest jeszcze wiele rzeczy do wykonania w tej kwestii. Jeśli chodzić będzie o rejon Trójmiasta, to w tym przypadku dużo korzystniej będzie pod tym względem wypadał Port w Gdańsku. Na samym początku bieżącego roku została oddana do użytkowania linia 226 między Północnym Portem a Pruszczem Gdańskim. Dodatkowo w trakcie budowy jest kolejny tor tej trasy, dzięki czemu już od połowy roku pociągi będą mogły się poruszać w obie strony, z całkowitą przepustowością nawet do dwustu składów w ciągu doby. Plany są jeszcze większe, ponieważ zgodnie z tym, co mówią przedstawiciele Gdańskiego portu przepustowość linii ma być zwiększona nawet sześć razy. Dlatego też już teraz prowadzonych jest parę istotnych inwestycji, mających pomóc w zrealizowaniu tego celu, a kilka następnych jest w trakcie projektowania, konsultacji czy też kompletowania niezbędnych zezwoleń.

Podobnie duży zakres prac prowadzony jest w porcie w Gdyni. Przede wszystkim port ten zamierza dostosować swoją infrastrukturę do parametrów sieci TEN-T. Będzie to między innymi pozwalać na obsługę sporo cięższych i dłuższych pociągów niż obecnie, bo aż do 740 metrów długości. Wykonana przy okazji kompleksowa modernizacja systemu sterowania ruchem przyczyni się z kolei do znacznego powiększenia się poziomu bezpieczeństwa, a jednocześnie znacząco poprawi jakość obsługi przejazdów na obszarze portu. Jednym ze znacznie większych projektów, które naprawdę by mogły na długie lata poprawić jakość kolejowych połączeń na terenie Gdyni, jest gruntowna przebudowa dwóch linii które przebiegają przez to miasto. Na dzień dzisiejszy linie mają tylko i wyłącznie po jednym torze, a dodatkowo nie posiadają linii elektrycznej, więc oba te obszary byłyby do zrobienia. Na dzień dzisiejszy ten właśnie projekt jest w fazie studium wykonania, a po skończeniu tego etapu będzie można zaprezentować najlepsze pomysły i rozwiązania. Planowany koszt to ponad półtora miliarda złotych, a wstępny termin realizacji w roku 2021.

Zakup firmy UTi przez firmę DSV

Kupno firmy UTi przez firmę DSV

Grupa DSV to jeden z większych graczy na rynku przewozowym i logistycznym. Jest dużym dostawcą takich usług, a propozycja jej obejmuje ponad 80 krajów ze wszystkich kontynentów. Firma wyspecjalizowała się zwłaszcza w obszarze logistyki kontraktowej, funkcjonując w naszym kraju już od ponad dwudziestu lat. W podobnym czasie działalność u nas rozpoczęła firma UTi Worldwide Inc, a w rzeczywistości firma powstała prawie sto lat temu i od tamtego czasu świadczy usługi na naprawdę wysokim poziomie. Jakiś czas temu zaczęły się pojawiać plany zakupu firmy UTi przez DSV, a całkiem niedawno te plany zaczęły się stawać faktem. Uzyskano wszystkie wymagane zgody zarówno akcjonariuszy jak i urzędów monopolowych, w rezultacie czego utworzona zostanie jedna z najsilniejszych logistyczno-transportowych sieci. Po połączeniu zatrudniać ona będzie ponad czterdzieści tysięcy specjalistów na terenie osiemdziesięciu krajów, a ilość jej biur i obiektów logistycznych powinna przekroczyć tysiąc. Uzupełnienie propozycji tych dwóch firm sprawi, że nastawić się ona będzie mogła na jeszcze lepszą i kompleksową obsługę różnorodnych klientów.

Nabycie firmy UTi przez firmę DSVZarząd firmy w istocie dużo oczekuje po fuzji, także się pojawiły dalekosiężne plany i zamierzenia związane z dalszym rozwojem biznesu. Na dzień dzisiejszy priorytetem się stało tak szybkie jak się da doprowadzenie całości do końca. DSV ma już sporo doświadczenia w przejmowaniu różnych firm w ciągu minionych lat i aktualnie bardzo na takim doświadczeniu może skorzystać przy obecnym projekcie. Spodziewane jest, że dochody po połączeniu DSV i UTi w skali globalnej wzrosnąć nawet mogą o 50 procent, a nowo powstała grupa znaleźć się powinna w gronie czterech liczących się najbardziej operatorów logistycznych. Na terenie naszego kraju prace nad integracją ruszyły, stając się przy tym doskonałą okazją na wymianę różnych i kompetencji oraz doświadczeń. Oczywiście jeden z najważniejszych jej obszarów to najwyższa jakość obsługi klientów, zarówno w przejściowym okresie, jak również po skończeniu wszystkich prac. Przez to nie tylko klienci nic nie tracą w chwili obecnej, lecz będą mieli również zagwarantowane dużo korzystniejsze warunki w niedalekiej przyszłości.

Redukcja połączeń lekarstwem na zwiększający się kryzys na rynku przewozu morskiego

Zmniejszenie ilości połączeń lekarstwem na powiększający się kryzys na transportowym rynku

Ogólna sytuacja na rynku transportu morskiego od jakiegoś czasu jest faktycznie ciężka. Kilka równolegle występujących czynników sprawiło, że aktualnie obowiązujące stawki za przewóz kontenerów kształtują się na prawie samym dnie, i nic nie wskazuje w najbliższych tygodniach na to, aby nastąpiły jakieś zmiany. Na dzień dzisiejszy średni poziom cen za jednostkę kontenerową między Azją a Europą utrzymuje się na poziomie 257 dolarów~ za jeden kontener, kiedy zaledwie przed rokiem wynosiło to cztery razy więcej. Bardzo może też niepokoić wielkość obniżek, na przykład w w ciągu poprzedniego tygodnia było to blisko jedną czwartą w w porównaniu z minionym. Na pewno pozytywnie na poprawę całej sytuacji nie będzie wpływać oddanie do użycia kolejnej grupy wielkich kontenerowców, jakich produkcja ruszała wtedy, gdy rynek prężnie się rozwijał. Większość z tych jednostek jest już praktycznie gotowa na zwodowanie, ich pojawienie się na oceanach jeszcze bardziej będzie komplikować bardzo ciężką sytuację w całej branży. Na szczęście firmy z branży widzą te zagadnienia i za pomocą różnych działań próbują choć trochę poprawić sytuację.

Jednym z częściej wykorzystywanych sposobów na ratowanie ciężkiej sytuacji jest ograniczenie nierentowych połączeń. W ubiegłym roku odwołanych ich zostało około 230, głównie na szlakach z Azji do Europy. Eksperci szacują, że aktualnie nastąpić powinny jeszcze radykalniejsze działania, żeby chociaż trochę ustabilizować trudną sytuację. Redukcja połączeń lekarstwem na powiększający się kryzys na rynku transportu morskiegoJak pokazują statystyki, odwołane rejsy stanowiły prawie osiem procent całkowitego tonażu, jaki był przewożony morzem, i wynosiły ogółem 910 tysięcy kontenerów. Najwięcej, bo po prawie trzysta tysięcy zredukowały alianse O3 i G6, nieco mniej dwaj następni znaczący armatorzy, czyli 2M i CKYHE. Powyższe działania miały też spory wpływ na poziom zapełnienia statków. W ostatnim roku jego średnia wartość wynosiła 87 %, i było to sześć procent mniej, niż kolejny rok w tył. Lecz bez radykalnego działania wskaźniki te osiągnęłyby jeszcze niższy poziom, więc choć minimalnie będą one ratować sytuację. Właściciele statków zaczynają również szukać jakiś innych metod na rozwiązanie sytuacji, przykładowo kierując statki wzdłuż Afryki zamiast przez Kanał Sueski.

Otwarcie nowej kolejowej trasy do Portu w Gdańsku

Otwarcie nowej trasy kolejowej do Portu w Gdańsku

Gdański Port w ostatnich latach się rozwija w wielu kierunkach, kolejne projekty zaczynają powstawać nie tylko na portowym terenie, lecz będą także obejmować okoliczne rejony. W ostatnim okresie czasu rzeczywiście dużo wysiłku lecz również środków włożono w rozbudowę i modernizację tras które dochodzą na teren portu. Jest to całkowicie zrozumiałe, bowiem zwiększenie przeładunkowych możliwości musi być powiązane z możliwością obsłużenia dowozu kontenerów do innych miast – niedobór dobrych połączeń drogowych oraz kolejowych nie może tu stanowić wąskiego gardła. Stąd też duża ilość inwestycji na terenie Gdańska już w ostatnim czasie ukończono, lecz dużo będzie także czekać na swoją kolej. W szczególności duży nacisk jest kładziony na gruntowne przebudowanie kolejowych połączeń, jakie w związku z szybki rozwojem portu po prostu zaczęły nie dawać rady. Stąd też na przykład ruszył projekt modernizacji trasy z Gdańska do Pruszcza Gdańskiego, który miał swoim zasięgiem objąć prace przy moście nad Wisłą oraz przy linii kolejowej o dwóch torach, całość tego przedsięwzięcia oszacowano na trzysta siedemdziesiąt milionów.

Pierwsze pociągi na nowo otworzonej trasie zaczęły jeździć w drugie połowie stycznia, i mogły to zrobić dużo szybciej niż wcześniej. Otwarcie nowej kolejowej trasy do Portu w GdańskuPrzed modernizacją pociągi poruszały się z maksymalną prędkością 20 km/h, w chwili aktualnej będzie to kilka razy więcej. Przy okazji prac poprawiono także transport rzeką przepływającą pod mostem. Dzięki dużemu podniesieniu konstrukcji aktualnie rzeką mogą przepływać dużo większe jednostki pływające. Aktualnie będzie możliwe transportowanie nawet trzech warstw kontenerów na pokładzie barki, co dużo może usprawnić żeglugę na tym szlaku. Aby poprawić bezpieczeństwo wspomniany most został również dobrze oświetlony. Opisywana inwestycja będzie miała bardzo duże znaczenie dla okolic Gdańska. Oddana całkiem niedawno do użytkowania trasa 226 sporo zwiększy możliwości przepustowe pomiędzy Pruszczem Gdańskim a Portem kilka razy, a dodatkowo pozwoli na jazdę znacznie większych składów niż dotychczas. I prawdopodobnie na tym się nie skończy, bowiem w planach są nowe projekty mające jeszcze bardziej poprawić stan infrastruktury w tamtejszym rejonie.
.

Szybkie omówienie sytuacji finansowej gdyńskiego portu po ubiegłym roku

Krótkie podsumowanie finansowej sytuacji portu w Gdyni po ubiegłym roku

Mimo spadku o blisko sześć procent rozładunków władze portu w Gdyni zaliczają raczej ubiegły rok do ogromnie udanych. Zakończono bowiem szereg ważnych inwestycji, nie tylko poszerzających możliwości przeładunkowe, lecz również zwiększających konkurencyjność portu na naszym wybrzeżu. Wśród realizowanych projektów duże znaczenie miały te na które środki pochodziły z Unii, z dużym sukcesem zostało ich zakończonych pięć w ostatnim roku. Mimo dużych wydatków na inwestycje Port w Gdyni pozytywnie skończył również rok jeśli chodzi o finanse. Ogólny zysk netto wyniósł prawie 50 milionów złotych, co wynosi znacznie mniej niż przed rokiem, ale też pamiętać trzeba że wówczas odbyła się prywatyzacja Bałtyckiego Terminalu Drobnicowego. Oprócz tego na nieco niższe wyniki miała też wpływ ogólna sytuacja na finansowych rynkach. Port bardzo mocno inwestuje swoje pieniądze w różnego rodzaju lokaty i inne bezpieczne instrumenty, a rentowność ich jednak znacznie została obniżona w ciągu ostatniego czasu. Kolejnym czynnikiem który ma wpływ na wynik jest szybkie zwiększenie się kosztów, kolejne zakończone z sukcesem projekty powodują znaczne skoki amortyzacji.

Pośród produktów obsługiwanych przez gdyński port największy spadek zanotowano w rozładunkach drobnicy, wskaźnik ten wynosi prawie 11 procent. Duży wpływ na taką sytuację miało przejście do portu w Gdańsku kilku kluczowych klientów, co miało duże przełożenie na wyniki finansowe. Szybkie omówienie finansowej sytuacji portu w Gdyni po minionym rokuGdynia póki co ma ciężko jeżeli chodzi o możliwość konkurowania z Gdańskim portem, ponieważ nie ma jeszcze działającej obrotnicy oraz toru wodnego o odpowiedniej głębokości, które to inwestycje umożliwiłyby obsługiwanie dwukrotnie większych statków. Sporemu ograniczeniu uległ w roku 2015 również rozładunek węgla, z kolei to było wynikiem bardzo dużego spadku eksportu właśnie tego surowca. Jednak takie straty prawie całkowicie zostały zrekompensowane przez rozładunek zbóż – tu w minionym roku odnotowano 50-procentowy wzrost, z prawie dwóch do blisko trzech milionów ton. Do osiągnięcia tak korzystnego wyniku przyczyniły się przede wszystkim przeprowadzone inwestycje, to znaczy znaczna przebudowa Nabrzeża Szwedzkiego a także nowy magazyn na Nabrzeżu Śląskim.

Jakie są prognozy na następny rok dla Portu Gdańskiego

Jakie są prognozy na następny rok dla Portu Gdańskiego

Jakie są prognozy na nadchodzący rok dla Portu Gdańskiego

Ostatnie lata niesamowicie rozpuściły kierownictwo portu w Gdańsku – w końcu bez przerwy padały nowe rekordy jeśli chodzi o wyniki finansowe czy przeładunkowe. Nawet rok poprzedni, pomimo tego że że oceniany jako bardzo ciężki dla branży transportu morskiego jednak dał ponad dziesięcio procentowy wzrost liczby przeładunków, i to pomimo dużego kryzysu na rynku kontenerowym. Portowe władze postawiły bowiem na dużą uniwersalność, dzięki czemu kurczące się obroty w jednej grupie towarów mogą zostać zrekompensowane przez coś innego. Tym sposobem są mniejsze szanse o to, że jedno załamanie będzie wywierało jakiś bardziej znaczący wpływ na stan całego portu, a on sam jest znacznie bardziej odporny na perturbacje na rynkach. Spory spadek w ilości w ubiegłym roku był jeśli chodzi o rozładunek kontenerów, jak się jednak w ostatecznym rozrachunku okazało, ich tonaż był większy niż w ubiegłym roku, z kolei naprawdę spora, prawie 20-procentowa dynamika nastąpiła przy rozładunku paliw. Na następny rok zamierzenia są rzecz jasna również całkiem spore, ale dyrekcja portu będzie zadowolona, jak będzie utrzymany poziom z roku 2015.

Obecnie bardzo trudno ciężko będzie wywnioskować, w jakim kierunku będzie się rozwijała sytuacja na rynkach światowych i jak to się będzie przekładać na sytuację w porcie. Prognozuje się, że kraje w Azji bez przerwy znajdować się będą w sporej recesji, więc spodziewać się należy jeszcze większych spadków lub co najwyżej utrzymania aktualnego poziomu. Lecz coraz dynamiczniej zaczął się rozwijać nasz eksport, i on właśnie może być napędowym motorem w następnym roku. Rosnąca ilość firm zajmuje się dystrybucją produktów z segmentu FMCG, jakie są później transportowane kontenerami, portowe władze liczą też bardzo na branżę meblową, jaka w ostatnim czasie stała się światową potęgą. Trudno jest z kolei prognozować cokolwiek jeżeli chodzi o rynek paliw. Wprawdzie w ubiegłym roku mimo naprawdę dużych spadków cen odnotowany został wysoki poziom rozładunków ropy i gazu, jednak wyciąganie jakiś wniosków z tego na najbliższą przyszłość jest nieco ryzykowne. Niestety rynek paliw w bardzo dużym stopniu jest zależy od polityków, tak więc ciężko robić tu jakiekolwiek założenia.